Wiadomości

Grzyby, pleśnie, mikotoksyny – trudni przeciwnicy.

Waga problemu jest duża. Mikotoksyny są produktami przemiany materii grzybów pleśniowych i niestety pozostają w surowcach takich jak zboża, a także w produktach powstałych w procesie ich przetwarzania. Toksyny te nie ulegają degradacji podczas gotowania, smażenia, większość nie poddaje się promieniowaniu UV i działaniu związków chemicznych. Są substancjami toksycznymi dla organizmu ludzkiego i zwierząt.

Skala jest duża

Poziom mikotoksyn w zbożach wzięli pod lupę naukowcy z Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu (IOR-BIP). Program badań obejmował 4 gatunki zbóż ze zbiorów w 2017 roku: kukurydzę, pszenicę, pszenżyto i jęczmień. Ogółem analizowano 150 próbek ziaren zbóż na zawartość 14 różnych mikotoksyn. Wyniki pkazują wiele. Mikotoksyny stwierdzano głównie w pszenżycie w 64,7 proc., mieszance zbóż – 56 proc., pszenicy 55,9 proc. i owsie – 47,8 proc. próbek. Występowały również w 17,2 proc. próbek żyta. Zawartość mikotoksyn przekraczała najwyższe dopuszczalne poziomy w 4 proc. próbek.

Dlaczego to tak ważny problem?

Prawdziwa szkodliwość mikotoksyn kryje się w tym, że kumulują się w naszych organizmach przez całe życie – także u zwierząt. Wywołują poważne choroby m.in.: raka wątroby, nowotwory krwi, uszkodzenia nerek, spadek produkcji krwinek, zmniejszenie krzepliwości krwi, zaburzenia genetyczne, immunologiczne oraz funkcji rozrodczych. Jeśli już zdamy sobie z Tego sprawę jak duże jest to dla nas zagrożenie do głowy przychodzi myśl – jak uniknąć mikotoksyn w jedzeniu? Co możemy z tym problemem zrobić? I czy my konsumenci w ogóle coś możemy?

Jakie są sposoby na ograniczenie ryzyka?

Jest kilka sposobów na to, by zmniejszać ryzyko wystąpienia mykotoksyn
w zbożu. Trzeba działać jak najwcześniej – czyli już na polu. Naukowcy potwierdzają, że wysoką skuteczność mają tutaj zabiegi fungicydowe czyli opryski, które niszczą pleśnie wywołujące mykotoksyny. W tym wypadku określenie ‚chemią w jedzenie” nabiera innego znaczenia – bo służy profilaktyce. Choć i tak wiemy, że nawet takie zabiegi mają swoje skutki uboczne. Jednak w tej sytuacji korzyści wynikające z oprysków przeważają. Innym rozwiązaniem jest zastosowanie metod fizycznych bazujących m.in. na obróbce termicznej, mikrofalach, promieniowaniu gamma, ultradźwiękach czy wysokim ciśnieniu hydrostatycznym.

Magazynowanie zboża

Kolejnym krokiem minimalizującym ryzyko zakażeń mikotoksynami jest zapewnienie prawidłowych warunków przechowywania zboża. W tym celu wskazane jest, aby zboże uzyskało wilgotność niższą niż 16 procent. To pozwoli ograniczyć dalszy wzrost grzybów, a w konsekwencji zanieczyszczenia.

Ekologiczna alternatywa

Aktualnym wyzwaniem dla rolnictwa jest ograniczenie zużycia chemicznych środków ochrony roślin na rzecz metod biologicznych. W przygotowaniu jest szereg takich rozwiązań, które umożliwią usuwanie mykotoksyn, będąc przy tym bezpieczne i ekologiczne. Badania wskazują na ogromny potencjał technik biokontroli, wykorzystujących roztwory bakterii kwasu mlekowego jako naturalny oprysk na rośliny. Wskazuje się również na wykorzystanie enzymów drobnoustrojowych jako skuteczne w walce choćby z patuliną w sokach jabłkowych. Ponadto cały czas poszukuje się substancji naturalnie występujących w różnego rodzaju produktach, które będą wykazywały działanie hamujące wzrost pleśni.

Przyszłość należy do efektywnej analizy mikotoksyn

Mykotoksyny są zanieczyszczeniami występującymi w żywności i paszach na całym świecie. Ich obecność stanowi wyzwanie dla bezpieczeństwa żywności, ponieważ już niewielka ich ilość jest realnym zagrożeniem. Aby kontrolować a jednocześnie ograniczać negatywny wpływ na ludzi i zwierzęta opracowano wiele metod analitycznych, a wśród nich techniki HPLC z różnymi modyfikacjami. Są one jednak kosztowne, a czas oczekiwania długi. Na rynku dostępne są także testy immunologiczne, takie jak ELISA i inne szybkie zestawy testów paskowych. Te jednak należą do kategorii testów jakościowych, wskazując jedynie na obecność, bez informacji o poziomie zanieczyszczeń.

Rozwiązaniem dedykowanym dla wspomnianego problemu jest LumiSep Device. Zastosowanie naszego urządzenia skróci czasu analizy, zmniejszy koszty, prowadząc do otrzymania wiarygodnego wyniku dla 4 najczęściej występujących aflatoksyn. Należy zaznaczyć przy tym, że dokładność otrzymanych wyników będzie porównywalna z tymi otrzymanymi techniką HPLC.

Źródła informacji:
https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/ochrona-roslin/jak-walczyc-z-problemem-mikotoksyn-w-ziarnie-zboz,86626.html
https://www.newfoodmagazine.com/article/97787/reducing-the-risk-of-mycotoxins-in-foods/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Privacy Settings
We use cookies to enhance your experience while using our website. If you are using our Services via a browser you can restrict, block or remove cookies through your web browser settings. We also use content and scripts from third parties that may use tracking technologies. You can selectively provide your consent below to allow such third party embeds. For complete information about the cookies we use, data we collect and how we process them, please check our Privacy Policy
Youtube
Consent to display content from Youtube
Vimeo
Consent to display content from Vimeo
Google Maps
Consent to display content from Google
Spotify
Consent to display content from Spotify
Sound Cloud
Consent to display content from Sound